Ja, w roli szefa zdalnego

by Sandra Wyzujak

MASECZKI, RĘKAWICZKI, PŁYN DEZYNFEKUJĄCY, MAKARON, PAPIER TOALETOWY…!!! Początek marca przyniósł wiele zmian zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym wielu Polaków. Wraz z wybuchem pandemii COVID-19 zawieszone zostały szkoły, przedszkola, żłobki. Wiele zakładów pracy zostało wstrzymanych, niektóre z nich wznawiają swoją działalność dopiero teraz. Są też takie sektory, które jeszcze czekają na swój powrót do “normalności”. Nie ma co ukrywać, że sytuacja jest ciężka dla większości z nas. Z dnia na dzień musieliśmy przestawić się ze złożonego z wolnych wyborów życia, do pozostania w domu i stosowania się do wszelkich obostrzeń. Wszystko to w słusznej wierze ochrony życia i zdrowia naszego i naszych bliskich.

Pracując w firmie IT, z technicznego punktu widzenia, byliśmy w znacznie lepszej sytuacji niż niejedno przedsiębiorstwo w Polsce. Obecna infrastruktura jak i dostępność internetu pozwalają na 100% pracę zdalną. Niemniej jednak to tylko pierwsza część sukcesu. Komfortowe warunki pracy to druga sprawa.Oczywiste jest to, że na te warunki wpływa bardzo dużo czynników i każdego pracownika trzeba tutaj traktować indywidualnie. Były jednak pewne kwestie, które mogliśmy potraktować globalnie.

Na początku marca, jako lider zespołu, obserwując jak sytuacja związana z COVID-19 przebiega w innych państwach, liczyłam się z tym, że już za chwilę nasze biuro może zostać zamknięte i pracę, którą do tej pory tam wykonywaliśmy, będziemy prowadzić zdalnie. W pierwszej kolejności zadbałam o to, aby każdy członek zespołu miał dostęp do sprzętu, który jest wykorzystywany do codziennej pracy. Zaczynając od takich oczywistości jak komputer/laptop, monitory, na krzesłach i biurkach kończąc. Zdawaliśmy sobie sprawę, że taka sytuacja może potrwać nawet kilka miesięcy i zależało nam, aby w jak największym stopniu, ułatwić wykonywanie pracy. Każdy członek zespołu miał kilka dni na wypełnienie ankiety i określenie w niej jakiego sprzętu mu potrzeba.

Kondycja psychiczna każdego z nas jest inna. Jedni izolację znoszą lepiej, inni gorzej. Staram się rozmawiać z osobami z zespołu o tym jak się czują, czy czegoś im potrzeba, czy w jakiś sposób jestem w stanie im pomóc. Bardzo ważne jest również poinstruowanie pracowników jak efektywnie pracować zdalnie. Nie ma co się oszukiwać, siedzenie 8 godzin non stop przy biurku nie prowadzi do niczego dobrego. Bardzo łatwo o wypalenie zawodowe. Każdy z nas potrzebuje przerwy. Dokładnie tak samo jak wygląda to w biurze. Bardzo ważne jest też postawienie sobie granic praca-dom, co w obecnej sytuacji wcale nie jest takie proste. Trudno jest np. wytłumaczyć małemu dziecku, że rodzic jest w domu, ale nie dla niego. Ciężko jest się przestawić, że miejsce, które do tej pory kojarzyło się z odpoczynkiem, stało się w pewnym wymiarze godzin miejscem pracy.

Kolejnym wyzwaniem było zadbanie o codzienną komunikację. Aby ją usprawnić, codziennie rano aktualizujemy nasz status na firmowym komunikatorze, informując w jakich godzinach będziemy dostępni. Z racji obecnej sytuacji oczywistym jest, że akceptujemy fakt, że pracownicy dostosowują swoje godziny pracy do warunków domowych. Nasze codzienne stand-upy prowadzone w biurze przenieśliśmy na spotkania wirtualne.

Każdego ranka spotykamy się ze sobą i rozmawiamy o postępach swoich prac, jak również o sprawach, które nas blokują. Z racji tego, że na co dzień testerzy poza zespołem QA są również częścią mniejszych zespołów wytwórczych, codzienne spotkania odbywają się w mniejszych grupach, natomiast raz w tygodniu cały zespół spotyka się ze sobą. Na wspólnym spotkaniu poza zdaniem statusu prac przez każdy zespół, rozmawiamy o tym co dzieje się w organizacji, o rozwoju czy usprawnianiu naszych wewnętrznych procesów. Bardzo zależy mi na tym, aby każdy z nas, pomimo pracy zdalnej, czuł, że może liczyć na pozostałych członków zespołu oraz to, że pomimo tego, że nie widać ich przy biurku obok, są obecni i służą pomocą. Mogę śmiało napisać, że udało nam się to osiągnąć.


Agnieszka, QA Team Leader

Poza sumiennym wykonywaniem swoich obowiązków, bardzo ważna jest dla niej atmosfera w zespole, oparta na szczerości i zaufaniu.
Prywatnie miłośniczka wszelakich gier, psiaków i dobrego jedzenia.