Od Seniora do Juniora

by Jan Szpakowski
Od Seniora do Juniora

Jest! Udało się! Jestem juniorem, testuję oprogramowanie. Droga do zmiany wcale nie była tak kręta i wyboista, jakby się mogło wydawać… Z drugiej strony, nie była całkowicie pozbawiona wyrzeczeń. Ale w końcu jak mówią „dla chcącego nic trudnego”. Skąd inspiracja? Z chęci zmiany, rozwoju, ciekawości odkrywania nowych lądów na mapie zawodowej „kariery”. Dziś zabieram was w krótką podróż, podczas której zobaczycie gdzie podążam, by zgłębić wiedzę testerską i skąd czerpię inspirację.

Najcenniejsze w zdobywaniu umiejętności oraz doświadczenia jest samodzielne stawianie czoła wyzwaniom dnia codziennego.

Z doświadczenia wiem, że będąc na początku każdej ścieżki zawodowej, zawsze składa się ona z około trzech etapów – zdobycia wiedzy teoretycznej, stawianiu pierwszych kroków pod okiem kogoś bardziej doświadczonego oraz samodzielnej pracy. Cały ‘proces’ trwa ok. 2-3 lat. Po tym czasie każdy junior staje się zazwyczaj niezależnym ekspertem w swojej dziedzinie. W literaturze istnieje pojęcie modelu 10/20/70. Co znaczy, że doświadczenie zawodowe zdobywamy w 10% przez szkolenia, w 20% przez konsultacje i rozmowy z innymi osobami z branży oraz w 70% przez samodzielną pracę. Całkowicie popieram tę teorię! Najcenniejsze w zdobywaniu umiejętności oraz doświadczenia jest samodzielne stawianie czoła wyzwaniom dnia codziennego. Jak zatem wyglądało zdobywanie wiedzy testerskiej w moim przypadku? Sprawdźcie sami!

10 – Podstawy testowania

Moim pierwszym krokiem w zdobywaniu wiedzy merytorycznej była niewątpliwie literatura fachowa. Na rynku dostępnych jest kilka ciekawych pozycji książkowych dotyczących testowania autorstwa m.in. A. Romana i K. Zmitrowicz. Do dziś z sentymentem spoglądam w stronę książki „Zawód tester” Radosława Smilgina, która była moją pierwszą lekturą o testowaniu.

Bardzo cenne i ważne dla juniora są spotkania z innymi, bardziej doświadczonymi testerami oprogramowania. To od nich można dowiedzieć się, z jakimi wyzwaniami przychodzi im się mierzyć na co dzień oraz jakie rozwiązania sprawdzają się najlepiej w konkretnych przypadkach. 

Nieocenionym źródłem wiedzy jest również internet, na czele z mediami społecznościowymi. Tak, media społecznościowe już dawno przestały służyć do podglądania życia znajomych, aktualnie to kopalnia wiedzy praktycznej i możliwości korzystania z podpowiedzi i doświadczenia innych testerów. Wszystko za sprawą grup tematycznych, jak np. Testowanie oprogramowania (Facebook). Tam też, prócz możliwości konsultacji różnych zagadnień, znaleźć można bardzo obszerny i szczegółowy poradnik autorstwa Piotra Wicherskiego dotyczący bardzo wielu aspektów testowania dla początkujących testerów (od którego zaczęła się moja testerska przygoda, polecam!). Warto również zajrzeć do sylabusa ISTQB, który niewątpliwie przybliża teorię i nomenklaturę testowania. Ale jak się cały czas przekonuję, zwolenników ISTQB jest tyle samo co przeciwników. W końcu teoria teorią, a praktyka praktyką.

Oprócz samodoskonalenia, ciekawym rozwiązaniem jest uczestnictwo w różnego rodzaju bootcampach, gdzie uczy się już bardziej praktycznej wiedzy, tj. jak poprawnie zgłosić błąd używając konkretnego narzędzia (np. JIRA, Mantis, itd.), jak napisać przypadek/scenariusz testowy, co i w jaki sposób można przetestować, itd. Bootcampy takie organizowane są np. przez testuj.pl czy testerzy.pl, ale także darmowo przez firmy komercyjne, które w ten sposób wyszukują praktykantów na staże. 

20 – Pytajcie, a znajdziecie…

Moim pierwszym poważnym krokiem w stronę testowania było rozpoczęcie rocznych studiów podyplomowych (WSB Poznań) na temat testowania oprogramowania, gdzie prócz teorii, miałam możliwość stałego kontaktu z wykładowcami oraz okazję do zadawania wielu nurtujących mnie pytań przez niemal okrągły rok. Z perspektywy czasu, mogę śmiało stwierdzić, że był to bardzo dobry wybór. Program studiów zakładał bardzo praktyczne podejście do testowania, czego efektem końcowym był projekt przetestowania wybranej aplikacji, czyli rozpisania przypadków testowych, wyznaczenia priorytetów testów, analizy wyników, itd. Dodatkowo, była także okazja do postawienia pierwszych kroków w testach automatycznych, dzięki prostym programom jak np. Katalon Recorder czy Selenium IDE. Ale nie samą nauką człowiek żyje, w tym czasie nawiązałam także kilka wartościowych relacji z ludźmi z grupy studentów, które mam nadzieję zostaną ze mną na dłużej…

Uczenia poprzez działanie! To jest to! Nigdy nie zapamiętasz tylu opowieści innych ludzi, ile zapamiętasz poprzez samodzielnie rozwiązanie danego problemu.

Cóż jeszcze, jeżeli chodzi o wspomniane wcześniej ‘20’? Dla mnie osobiście bardzo cenne i ważne jako dla juniora są spotkania z innymi, bardziej doświadczonymi testerami oprogramowania. To od nich można dowiedzieć się, z jakimi wyzwaniami przychodzi im się mierzyć na co dzień oraz jakie rozwiązania sprawdzają się najlepiej w konkretnych przypadkach. Jak nawiązać kontakt z innymi testerami? To proste, niemal w każdym dużym mieście istnieją społeczności testerskie, np. Poznań Testing and Quality (PTaQ) w Poznaniu, które regularnie organizują spotkania tematyczne. Wstęp na spotkania jest bezpłatny. Spotkania mają zazwyczaj część oficjalną (merytoryczną), podczas której omawiany jest konkretny temat (zazwyczaj dwa) bazujące na doświadczeniach prelegenta oraz część nieoficjalną (networkingową), podczas której można porozmawiać z innymi testerami i nawiązać nowe znajomości. Za każdym razem organizatorem spotkania jest inna firma, więc to też dobry sposób, by poznać rynek IT, kulturę organizacyjną firm, pracowników, itd. Pamiętam, że kiedy zaczynałam uczęszczać na spotkania PTaQa, nikogo nie znałam i nie do końca rozumiałam niektóre tematy (np. dotyczące testowania automatycznego, gdzie prezentowano fragmenty kodu). Dziś, po ponad roku okazuje się, że znam dużo innych testerów pracujących w różnych firmach a widok kodu na ekranie już nie jest taki straszny! Wreszcie można wymienić doświadczenia! A z całą pewnością, każde takie spotkanie czegoś uczy (np. nie każdy automatyzuje w Selenium WebDriver), coś uświadamia (np. na jakie aspekty trzeba zwrócić uwagę testując aplikację przeznaczoną dla osób niepełnosprawnych), przynosi nowe znajomości, itd.

Najbardziej inspirujące dla mnie jako juniora testera są jednak konferencje testerskie! To kompendium testerskiej wiedzy oraz doświadczenia w jednym czasie i przestrzeni! Często oprócz prelekcji, na tego typu wydarzeniach organizowane są też warsztaty, gdzie można nauczyć się też dużo praktycznej wiedzy. No i można spotkać tam osobiście autorów książek i blogów! Nie ma nic innego, co dawałoby mi tak duży zastrzyk nowej energii do pracy i motywacji do dalszego zgłębiania wiedzy.

70 – Praktyka, praktyka, praktyka, czyli tylko trening czyni mistrza…

Jak już wspominałam wcześniej, nic jednak nie może się równać z rozwiązywaniem konkretnych, bieżących zadań pod okiem testera eksperta! Uczenia poprzez działanie! To jest to! Nigdy nie zapamiętasz tylu opowieści innych ludzi, ile zapamiętasz poprzez samodzielnie rozwiązanie danego problemu.

Mam to szczęście, że w firmie, w której pracuję, przydzielono mi tzw. „buddy-iego” – opiekuna, do którego mogę zwrócić się z każdym, nawet najdziwniejszym pytaniem. Moim jedynym zadaniem jest więc pytać, pytać, pytać… Więc pytam… A pokłady cierpliwości mojego buddy-iego są chyba nieograniczone… Przy okazji – wielkie dzięki dla całego zespołu, szczególnie dla sąsiadki z biurka obok, która nieustannie ‘łypie’ swoim testerskim okiem na moje juniorskie poczynania.

To dzięki codziennej praktyce, po niespełna pół roku pracy w komercyjnej firmie, zaczynam rozumieć o czym wcześniej czytałam oraz o co skrzętnie dopytywałam… Dziś wiem, że wygodniej pracuje się w biurze (dostępność dwóch monitorów), dlaczego konieczne jest ustalenie priorytetów wszystkich zadań (rzeczywiście czas na testowanie ograniczony w stosunku do ilości zadań), co znaczy pracować z niepełną dokumentacją oraz dlaczego rzadko rozpisuje się dokładnie przypadki testowe… Co więcej, wiem, że to jeszcze nie koniec. To dopiero początek fascynującej ścieżki, którą zdecydowałam się kroczyć. Jestem niezmiernie ciekawa dokąd mnie poprowadzi, kogo na niej spotkam oraz co przyjdzie mi jeszcze odkryć…


Aneta, Software Tester

Jest praktyczną osobą zainteresowaną nowymi technologiami i digitalizacją. Lubi wyzwania, stale uczy się nowych rzeczy. Jest kreatywną, analityczną osobą o dobrych umiejętnościach komunikacyjnych.